Na początku było nas trzy, ale jedna osoba czyli Lillian (inaczej nazywana Pietrucha) musiała pójść, ale i tak humoru nam nie brakowało!To jest zdjęcie jak razem z Koprem jesteśmy na promie :)
Był również piknik, ale i ognisko :)
Ten zapach...

Tutaj wracamy do Fortu Pinta.
A tu próbowałyśmy w tym samym czasie stanąć dęba, ale coś nam nie wyszło... mimo tego zdjęcie końcowe jest :)
Koniec




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz